Wychodzi na to, że prezydent Świnoujścia tak bardzo chce wygrać kolejne wybory, że filarem nadchodzącej kampanii wyborczej chciał zrobić temat budowy tunelu. Jednak po niespodziewanej rezygnacji podpisania umowy, wśród fanfar i z orkiestrą, firmy która pierwotnie wygrała przetarg,  cały plan legł w gruzach.

Moim zdaniem jednak,  stawienia w kampanii wyborczej na budowę tunelu nie przyniesie spodziewanych zysków, zwłaszcza po takim medialnym gongu jaki otrzymał Janusz Żmurkiewicz w ostatnich dniach.  W końcu opozycyjni politycy zrozumieją, ze Janusz  Żmurkiewicz otacza się się ludźmi bez pomysłu, skoro wpakowano go na taką minę jak planowany i nieudany festyn. W tej sprawie prezydent Świnoujścia zaliczył mocny polityczny upadek. Pytanie pozostaje  jedno,  kiedy kontrkandydaci to zrozumieją i rzucą mu się do gardła?

Na razie jest gorące lato…Ale ono się już kończy i to jest ta niedobra informacja dla urzędującego prezydenta.

Reklamy