Wielkie światowe koncerny, stronnictwa polityczne i duże think tanki wynajmują specjalistów do strategii informacji, których zadaniem jest prowadzenie społecznych gier.
Niestety, media i pracujący w nich dziennikarze stali się już tylko ‚POWIELACZAMI” dla treści tych strategii.
A konsument tej informacji czyli obywatel, najczęściej nie ma wiedzy i nie ma narzędzi by weryfikować te informacje, rozszyfrowywać posunięcia tych strategii i pilnować swojego interesu w tej grze.

Uważam, że jeżeli ten stan rzeczy się nie zmieni, to społeczeństwa staną się społecznościami, świetnie wykształtowanych branżowo, niewolników.

Co gorsza, w tej sytuacji nie będzie ważne czy taką społecznością  będzie rządził polityczny satrapa czy wybrany demokratycznie przedstawiciel. Efekt takiego społecznego rozwoju będzie ten sam, bez względu na polityczny system. I w związku z takim stanem rzeczy, uważam, że  już pokoleniu naszych wnuków  szykujemy straszny los, a potem będzie tylko gorzej.

Współczesne wyniki badań neurobiologicznych przeprowadzanych przez sztaby naukowców szybko wędrują do ośrodków władzy. Choć wcale nie jest to jednoznaczne z ośrodkami politycznymi. I wykorzystywane są przeciwko nam, obywatelom.

Nasze pragnienia, strach i wyznawane wartości, wykorzystywane są przez speców od gier społecznych przeciw nam,  a my  nie potrafimy nawet tych gier dokładnie zidentyfikować. Dlatego stajemy się przedmiotem w tej grze, a powinniśmy być  podmiotem. Jesteśmy jak pionki w grze na szachownicy, które przesuwa niewidzialna ręka demiurga.

Coraz częściej instytucje społeczne i osoby publiczne ukrywają swoje prawdziwe cele,  co jeszcze bardziej utrudnia nam prawidłową identyfikację prawdziwego stanu rzeczy.

Zasadę, że czyny mówią więcej niż słowa, ze względu na tempo i intensywność akcji,  trudno nam wcielić w codzienne życie. A algorytmy przeglądarek wymyślone na potrzeby reklamy, podczas przeszukiwania informacji zamykają nas w bańce.  I tak prawicowiec robi się coraz bardziej prawacki, a lewicowiec widzi, że wszyscy na świeci są  lewakami.

A kiedy już rozumiemy, że zostaliśmy zmanipulowani,  to  jest już  za późno,  by poprawić swoją pozycję w tej nieczystej grze.

Czy jest jeszcze nadzieja? Jest ale o tym, następnym razem.

Reklamy