Cała Polska czyta… akta afery podsłuchowej

To co dotychczas wydawało się niemożliwe stało się możliwe.  Znany z niekonwencjonalnych akcji społecznych biznesmen Zbigniew Stonoga, który doświadczył w przeszłości  wielu niegodziwości oraz nielegalnych działań ze strony polskich urzędników  na własnej skórze,  teraz publikuje akta „Afery podsłuchowej”

Na opublikowanych stronach można przeczytać co zeznają w sprawie wszyscy przesłuchiwani.

I tak np.  można się dowiedzieć, że minister Sienkiewicz nie odbierał od byłego naczelnego redaktora  Wprost telefonu.  Były minister Sławomir Nowak już wcześniej wiedział, że był nagrany, a znany z telewizji „detektyw”  Krzysztof Rutkowski szukał  czegoś pod stołami w restauracji Sowa i Przyjaciele. Jest też coś ciekawskiego  o przewodniczącym SLD  Leszku Milerze, który miał powiedzieć w jednej rozmowie , że jako polityk dokonywał pewnych nadużyć.
Dowiedzieć się można także, że jeden z podejrzanych o ten  nielegalny podsłuch chce zostać świadkiem koronnym. I wiele innych ciekawych spraw. Przede wszystkim  z akt i zeznań wynika, że prowodyrem tych działań miał być biznesmen Marek Falenta.

Jest też o tym, że Radosław Sikorski planował zostać unijnym komisarzem ds. energetyki by pilnować interesów biznesmena Jana Kulczyka na Ukaranie.

Jest także poważny  wątek obyczajowy.  Świadek zeznaje, że  związany  z PO biznesem, przyjaciel od zegarków ministra Sławomira Nowaka,  uprawiał w restauracji seks ze znaną bizneswomen, która z kolei jest t córką jednego najbogatszych Polaków.

Niestety czytając te akta ma się wrażenie, że to raczej  scenariusz serialu „Mody na Sukces „, a nie życie odpowiedzialnych elit polityczno – biznesowych.

Stonoga w swoim oświadczeniu na FB stwierdza wprost, że powodem tego przecieku są doznane przez niego krzywdy i upokorzenia, które go w życiu z rąk urzędniczych i politycznych  „elit”  spotkały.

Niestety w opublikowanych aktach są daty, nazwiska i adresy osób zainteresowanych oraz wątki wrażliwe. (np choroba psychiczna)  Na mój  nos prawdopodobnie chodzi też walkę frakcyjną w tak zwanych służbach siłowych. Ktoś chce by prokuratura nie ukręciła kolejnej sprawy na polityczne zlecenie. By  na końcu, prokuratorzy nie stwierdzili,   że  w sprawie nie ma istotnych elementów,a konsekwencji utajnili by akta na wieki.

W ten sposób Zbigniew Stonoga daje szansę byśmy my,  czyli opinia publiczna poznali to „towarzystwo”  od podszewki. Stonoga tym czynem zdaje się mówić,  Jeszcze jest czas. Za nim pójdziemy do wyborów. Niestety z doświadczenia wiem, że ten gest  może go wiele kosztować.

Sam Stonoga twierdzi, że znalazł te akta w Internecie (na chińskich portalach ) w poszukiwaniu ciekawych stron. Stanowczo twierdzi, że nie on je przesalał do sieci. Stonoga jest zdania, że do sieci akta wrzuciły polskie służby specjalne.

Cała Polska czyta dziś  akta Afery Podsłuchowej tylko mainstreamowe media jakoś milczą na ten temat. Dla nich ważniejsze jest promowanie Leszka Balcerowicza  by znów miał kto „tuczyć”   bankierów i szemrany polityczny biznes.

Jeżeli jesteście ciekawi co  znajduje się w atakach śledztwa  to kliknijcie tu AKTA AFERY PODSŁUCHOWEJ   . Zapraszam do lektury bardzo wielu tomów. (Jordan Rzepka)

Reklamy